co musisz wiedzieć o napiwkach w USA

Co musisz wiedzieć o napiwkach w USA

Jedną z podstawowych rzeczy, o której musisz pamiętać podczas swojej wycieczki do USA jest fakt, że Stany Zjednoczone to kraj, w którym napiwek to dobrowolny obowiązek. Zdaję sobie sprawę ze sprzeczności w tym określeniu, ale tak po prostu jest. Dziś, w kolejnej części cyklu pt. „Co musisz wiedzieć przed podróżą do USA” napiszę Ci co musisz wiedzieć o napiwkach w USA oraz podam przykłady sytuacji i miejsc, w których ktoś będzie oczekiwał od Ciebie dodatkowej gratyfikacji.

Napiwki w restauracjach w USA

są czymś tak oczywistym jak dwa dodać dwa równa się cztery. Ale nie myśl sobie, że jeśli rachunek za posiłek będzie wynosił np. 29,2 dolara a Ty zostawisz dla równego rachunku 80 centów to będziesz kwita. Nic z tego. Zgodnie z ogólnie panującym w USA zwyczajem, wypada doliczyć co najmniej 15 procent. Schemat jest taki : po zjedzonym posiłku obsługa przyniesie Ci rachunek i poprosi o kartę kredytową (W USA większość ludzi używa kart, nie gotówki). Nie licz na to, że ktoś przyjdzie z jakimś terminalem do Ciebie. Dasz kartę a człowiek z obsługi weźmie ją ze sobą i pójdzie ściągnąć pieniądze z karty do kasy. Tak, stracisz kartę z oczu. Nic na to nie poradzisz, taki jest w USA system. Po kilku chwilach karta zostanie Ci zwrócona, wraz z potwierdzeniem transakcji w dwóch egzemplarzach. Jedno potwierdzenie jest dla Ciebie, drugie dla restauracji.

I tu dochodzimy do momentu napiwku.

Co musisz wiedzieć o napiwkach w USA? To, że płacąc kartą, nie zostawiasz napiwku w gotówce a dopisujesz go do opłaconego już rachunku, na egzemplarzu dla restauracji. Na wydruku będziesz mieć pozycję pt. tip. To tutaj wpiszesz wysokość napiwku a następnie zsumujesz wszystko czyli wysokość rachunku plus tip (napiwek). Zostawisz egzemplarz rachunku dla restauracji na stoliku i sobie pójdziesz. Kelner zabierze go po chwili i wtedy ściągnie sobie z karty (ma przecież już Twój numer) wysokość napiwku, którą napiszesz. Pomyślisz sobie : przecież może sobie ściągnąć z karty ile tylko zechce. Teoretycznie może. Jedyne co możesz zrobić jeśli boisz się kradzieży, to płać gotówką.

Jeśli nie masz zamiaru płacić 15 procent, to nie płać. Myślę, że większość turystów nie płaci. Musisz jednak pamiętać o tym, że jeśli w ogóle nie zostawisz napiwku, to osoba, która Cię obsługiwała może zadać Ci pytanie dlaczego nie dostała napiwku a nawet wezwać menedżera.

Bierz również pod uwagę dokąd się wybierasz, ponieważ niektóre restauracje z klucza doliczają piętnasto a nawet osiemnastoprocentowy napiwek do rachunku. Informację o tym, że napiwek doliczany jest automatycznie, znajdziesz najczęściej w menu. Nie zdziw się też, że w restauracji, która stosuje tego typu praktyki, zobaczysz na rachunku również pozycję additional tip czyli dodatkowy napiwek. Tak, dobrze czytasz, nie mają nic przeciwko temu, żeby klient coś jeszcze dorzucił.

Gdzie jeszcze oczekuje się napiwków w USA?

Na przykład w usługach typu fryzjer, kosmetyczka, masaż, manicure, taksówka. U fryzjera, kiedy już stoisz przy kasie i regulujesz rachunek możesz usłyszeć pytanie : czy chcesz dać napiwek – i tu padnie imię osoby, która zajmowała się Twoimi włosami. Nawet jeśli nikt o nic nie będzie Cię pytał, to i tak podczas dokonywania transakcji wyświetli Ci się pozycja tip czyli napiwek. Jeśli wpiszesz tam wybraną kwotę, zostanie ona doliczona do rachunku za usługę a pieniądze trafią do fryzjera. Jeśli nie, to nie, ale od tego momentu możesz poczuć wyjątkowy chłód okraszony miną. Podobnie będzie w pozostałych punktach usługowych. Nawet w taksówkach, w których większość terminali płatniczych znajduje się z tyłu, tak by pasażerowie mogli swobodnie dokonywać płatności, wyświetli Ci się Twoje ulubione słowo czyli tip.

Co musisz wiedzieć o napiwkach w USA?

To, że jeśli skorzystasz z ubera, w którym jak wiadomo wszystko odbywa się bezgotówkowo i założenia miało być bez napiwków, to nie zdziw się, gdy po zakończonym kursie dostaniesz email, w którym ktoś Ci zaproponuje żebyś jednak dorzucił napiwek. Emaile z pytaniem „Czy chcesz dodać napiwek dla kierowcy” zaczęły przychodzić do klientów całkiem niedawno.

Witaj w Ameryce.

Podziel się
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on Pinterest