amerykańskie gniazdka, wtyczki i przejściówki

Jadąc do USA musisz pamiętać, że Amerykanie nie tylko posługują się innymi jednostkami miar niż większość mieszkańców Europy. Wybierając się do Stanów Zjednoczonych musisz przygotować się też na to, że napięcie prądu jest niższe, co przekłada się na działanie wielu sprzętów. Dlatego poniżej napiszę Ci co musisz wiedzieć o kategorii :

Amerykańskie gniazdka, wtyczki i przejściówki

Jeśli wybierasz się do USA, musisz przygotować się na to, że Twoja ulubiona prostownica do włosów, suszarka, golarka czy szczoteczka do zębów nie będą działać. I to z dwóch powodów:

  • 1. Nie włożysz wtyczki do gniazdka, ponieważ rozstawienie bolców jak i ich rozmiar jest inny, a co za tym idzie, samo gniazdko też wygląda inaczej niż w Polsce.
  • 2. Jeśli nawet włożysz wtyczkę, bo zaopatrzysz się w odpowiednią przejściówkę (po angielsku adapter), to prostownica czy suszarka nie spełnią swojego zadania, gdyż nie dostaną wystarczającej mocy. Napięcie w USA wynosi bowiem 110 V o częstotliwości 60 Hz. W Polsce wykorzystuje się napięcie 220-230 V o częstotliwości 50 Hz. Oznacza to, że w USA po podłączeniu do prądu suszarki z odpowiednią przejściówką, będzie ona dmuchać ledwo co albo wcale. Nie wiem czy można sobie w ten sposób zniszczyć sprzęt, natomiast moja bardzo dobra szczotka do modelowania włosów, która w Polsce hula aż miło, w USA kręci się ledwo co. I żeby było jasne, jestem po socjologii a nie wydziale elektrycznym na politechnice. Wybacz więc proszę jeśli posługuję się niezbyt wyrafinowanym technicznie językiem. Ale chyba lepiej tak niż samo : nie będzie działać i tyle.
Poniżej widzisz zdjęcia, na których znajdują się amerykańskie gniazdka, wtyczki i przejściówki. W kolejnym rzędzie zdjęć znajdują się polska wtyczka, polska wtyczka z przejściówką a na koniec wtyczka połączona z przejściówką. I tego będziesz potrzebować w Ameryce.
amerykańskie gniazdka, wtyczki i przejściówki

Co zatem należy zrobić przed podróżą do USA?

Dwie rzeczy. Obejrzeć każde urządzenie, które chcesz zabrać i sprawdzić wartości. W zasadzie wszystkie nowoczesne zasilacze do laptopów, ładowarki do telefonów czy aparatów są uniwersalne. Czyli działają pod napięciem od 100 do 240V 50/60 Hz. Jeszcze w Polsce trzeba więc kupić sobie przejściówkę, by po przylocie do Ameryki nie rozpaczać, że nie ma jak naładować telefonu, bo końcówka nie pasuje do gniazdka.

Można oczywiście kupić sobie też w Polsce transformator, który umożliwi używanie w USA urządzeń dostosowanych do napięcia 220-230 V, tylko pytanie po co? Transformatory to ciężkie cegły, które dodatkowo są dość drogie. Naprawdę nie warto. Mówię Ci, dasz radę w tej Ameryce bez swojej lokówki a suszarka będzie w hotelu lub u cioci i wujka.

 

A co jeśli zechcę kupić sobie jakieś urządzenie w USA?

 

Wtedy sprawdzaj  czy urządzenie jest uniwersalne, czy wymaga transformatora i przelicz czy Ci się taki zakup opłaca. Kupiłam kiedyś przed Bożym Narodzeniem śliczne choineczki na okno, które włączało się do prądu i ładnie świeciły. Zabrałam je oczywiście do Polski. To był mój pierwszy przyjazd do kraju, po pięciu miesiącach pobytu w USA. Nie pomyślałam o różnicy w napięciu. Transformator w Castoramie kosztował więcej niż te choineczki.
Aha, jeśli kupisz sobie w Ameryce laptop albo np. telefon, bo uznasz, że Ci się opłaca, to pamiętaj, że w Polsce będziesz też używać przejściówki, bo sprzęt kupiony w USA ma naturalnie amerykańską końcówkę.
Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie informacji od strony Ameryka i ja. Zgodę można wycofać w każdej chwili, a szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych znajdują się polityce prywatności.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Ameryka i jaWeronika Lesikowska FernáKarolina Biniek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Weronika Lesikowska Ferná
Gość

Wiele przydatnych informacji, ktorych szukalam przed przyjazdem do Usa. Wtedy niestety nie trafilam na tak przydatne wskazowki. Przywiozlam sobie z europy moj ukochany spieniacz do kawy nespresso bez ktorego zyc nie moge (tak mi sie wtedy wydawalo)! Zadowolona kupilam w usa przejsciowke i okazuje sie, ze moj spieniacz po kilku sekundach pracy sie wylacza. Zrozpaczona pobieglam kupic, transformator napiecia. Nie byl najtanszy a kawy z pianka jak nie bylo tak nie ma! 🙁

Karolina Biniek
Gość

Chyba bym nie chciała sprawdzać na sprzęcie, czy zepsuje się po podłączeniu do gniazdek 🙂 A post przydatny, zawsze dzięki temu można dowiedzieć się kilku informacji, które ułatwią nam przyjazd do USA albo powrót z USA ( no i zakupy) 😀