Lubimy mówić, że polska jesień jest najwspanialsza na świecie : piękna, złota, jedyna w swoim rodzaju. No cóż, polska jesień potrafi być złota, słoneczna i zachwycająca, ale częściej jest: szarobura, ponura, deszczowa i depresyjna. Nie zamierzam wychwalać amerykańskiej jesieni tylko dlatego, że żyję obecnie w USA. Zamierzam ją wychwalać dlatego, iż jest właśnie taka, jaka polska jesień bywa : ciepła, słoneczna, złota i zachwycająca kolorami.

Poniżej napiszę Ci dlaczego amerykańska jesień jest moim zdaniem lepsza niż polska. Weź jednak pod uwagę, że jesień w Ameryce będzie inna na Florydzie, w Kalifornii i w Waszyngtonie, w którym żyję. Wprawdzie cykl pór roku w stolicy Stanów Zjednoczonych jest taki sam jak w Polsce, jednak ilość słonecznych dni i ciepłych miesięcy w Waszyngtonie jest o wiele większa niż nad Wisłą. Zatem do dzieła :

1. Amerykańska jesień nie jest tak deszczowa i ponura jak w Polsce

Wrzesień jest w Waszyngtonie bardzo ciepły. Temperatura wynosi zazwyczaj powyżej 25 stopni Celsjusza. Jest dużo słońca i bywają dni, że jest tak samo upalnie jak w sierpniu. Owszem zdarzają się opady deszczu. Pogoda psuje się zwłaszcza wtedy, gdy na Atlantyku formuje się huragan. I choć najczęściej mieszkańcy Waszyngtonu nie odczuwają większych skutków żywiołu, to jednak odbija się to na pogodzie. Jest wówczas pochmurno i pada deszcz. Ale ogólnie rzecz ujmując, słonecznych dni jest bardzo dużo a w listopadzie zdarzają się  i takie, że zakłada się bluzki z krótkim rękawem.

2. Można nosić sandały cały wrzesień a nawet w październiku

To trochę nawiązanie do punktu pierwszego. Wysokie temperatury sprawiają, że we wrześniu człowiek nie bierze się nawet za porządki w szafie i przerzucanie cieplejszych ubrań na przód. We wrześniu nie chowam jeszcze w głąb szaf ubrań letnich i nie wyciągam na wierzch jesiennych i zimowych. To samo z butami. We wrześniu dalej biegam w sandałach, nadal na wierzchu stoją tenisówki a o kurtce nawet nie myślę. Swetry, bluzki z długim rękawem we wrześniu? Okazjonalnie. W październiku jest już chłodniej, ale nadal ciepło i wciąż można spacerować z krótkim rękawem.

3. Ciągle da się leżeć na trawie i robić pikniki

Amerykanie uwielbiają pikniki i leżenie na trawie. Jesienią nadal można oddawać się tego rodzaju uciechom, ponieważ wciąż jest ciepło. Nawet jeśli popada deszcz, to trawa i tak szybko schnie, bo wciąż jest dużo słońca. W listopadzie z piknikiem może być różnie, ale we wrześniu i październiku można jeszcze sobie spokojnie poleniuchować na świeżym powietrzu.

4. Zaczyna się sezon wyjazdów na farmy

Jedną z najpopularniejszych w USA form spędzania wolnego czasu jesienią jest wypad na farmę. Jeżdżą wszyscy. Rodziny, pary, grupy znajomych i wycieczki szkolne. Farmy to rodzinne gospodarstwa, które żyją z uprawy warzyw i owoców jak również z odwiedzających je ludzi. Wstęp na niektóre farmy jest płatny, na niektóre nie. Zależy to od tego, czy są na nich atrakcje dla dzieci. Jesień wszędzie oznacza czas zbiorów. Amerykańska jesień to znak, że trzeba coś sobie urwać samemu. A samemu można to zrobić właśnie na farmie. Najpopularniejsze to farmy dyniowe oraz jabłkowe sady, gdzie bierze się taczkę, kosz lub worek i rusza na „polowanie”.

5. Startuje szaleństwo dyniowe

Amerykanie są jednym z największych producentów dyni na świecie i wrzesień oznacza, że przed marketami zaczynają piętrzyć się owoce dyni o różnych kształtach i kolorach. Jasne, że najwięcej jest tradycyjnych dyń, okrągłych, dużych i pomarańczowych. Lecz jeśli komuś marzy się zrobienie kompozycji na stole z wykorzystaniem owoców w kształcie maczugi, grzyba, jabłka, ogórka czy bakłażana to nie też nie będzie problemu. Wszystko da się kupić w lokalnym markecie. Na farmach jest oczywiście tego jeszcze więcej.

6. Rozpoczyna się czas jesiennych przysmaków

Tak jak w Polsce jesień to czas dań z wykorzystaniem leśnych grzybów, tak amerykańska jesień to okres, gdy można poszaleć z dynią. Nawet jeśli nie ma się czasu na gotowanie dyniowych zup, robienie zapiekanek i pieczenie słynnego pumpkin pie czyli ciasta dyniowego, to wszystko można kupić w sklepie. Dynia oznacza bowiem w USA wielki biznes. Dyniowe jest więc wszystko: chrupki dla psa, ciasteczka dla kota, piwo dla dorosłych i cukierki M&M’s dla dzieci. Producenci prześcigają się w pomysłach : dyniowa posypka do ciasta (pomarańczowe, malutkie cukiereczki), masło dyniowe (na modłę orzechowego), lody dyniowe, budyń dyniowy, dyniowe płatki śniadaniowe a nawet … dyniowy szampon dla psa. Rzeczy, które nie są do jedzenia, a które mają w nazwie słowo pumpkin to osobna kategoria. Widziałam nawet chusteczki do nosa o dyniowym zapachu.

7. Wciąż można przesiadywać w kawiarnianych ogródkach

Z powodu ładnej pogody i wielu słonecznych dni, w Ameryce ciągle można zjeść jesienią lunch na świeżym powietrzu lub wypić kultową pumpkin spice latte w kawiarnianym ogródku. Jasne, że inaczej trzeba się ubrać na taką kawę we wrześniu a inaczej w listopadzie, lecz w USA w listopadzie ciągle jest to możliwe żeby posiedzieć w słońcu, w południe, bez szczękania zębami.

8. W kinach zaczynają grać najlepsze filmy

Jesień w przemyśle filmowym to najgorętszy okres w USA. Wiem, że wiele osób woli w tej chwili Netflix i oglądanie filmów na własnej kanapie w domu. Lecz dla prawdziwych kinomanów, Ameryka pod tym względem to raj. Wiele świetnych filmów, które mają premiery w USA jesienią jest dostępna w Polsce dopiero po nowym roku. Jesienią pojawia się też w Ameryce zatrzęsienie nowych seriali.

9. Jest Halloween a domy toną w ozdobach i dekoracjach

Nigdzie nie obchodzi się Halloween z takim rozmachem jak w USA i nigdzie nie dekoruje się tak domów jak w Ameryce. Amerykanie wydają na to mnóstwo pieniędzy oraz poświęcają temu wiele czasu i energii. Dekoracje są różne. I straszne i śmieszne i eleganckie. Niemniej jednak spacer w dzielnicy domów jednorodzinnych i oglądanie odlotowych scenografii to dla mnie po prostu rozrywka. Tak samo jak chodzenie z dzieckiem w Halloween od domu do domu i zbieranie cukierków. Czy ja coś zjadam z tego wiaderka ze słodyczami? No jasne, że tak.

10. Obchodzone jest Święto Dziękczynienia

Thanksgiving czyli Święto Dziękczynienia to obok Bożego Narodzenia najważniejsze dla Amerykanów święto. Wszyscy pieką indyki, podają do tego zieloną fasolkę i ziemniaki na wiele sposobów. Święto Dziękczynienia obchodzone jest w czwarty czwartek listopada a to oznacza, że w USA jest w tym czasie przedłużony weekend. Święto Dziękczynienia jest więc okazją, by usiąść przy stole i najeść się smakołyków w gronie rodziny lub przyjaciół a przy tym odsapnąć od pracy, bo jest kilka dni wolnych. Jak więc nie lubić takiego święta, i jak nie lubić amerykańskiej jesieni?

 

Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie informacji od strony Ameryka i ja. Zgodę można wycofać w każdej chwili, a szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych znajdują się polityce prywatności.