porcelana białego domu

Przeciętna rodzina ma zazwyczaj w domu zestaw talerzy na sześć lub dwanaście osób. Oznacza to, że trzeba znaleźć miejsce dla kilkudziesięciu naczyń. Porcelana Białego Domu wykorzystywana jest głównie przy okazji tzw. state dinners czyli kolacji państwowych wydawanych na cześć zagranicznych dygnitarzy. W kolacji uczestniczy zazwyczaj kilkaset osób, dlatego zestaw talerzy, misek, półmisków, miseczek Białego Domu liczony jest w tysiącach.

Dlaczego piszę o czymś takim jak prezydenckie talerze?

Po pierwsze dlatego, iż uważam, że to ciekawy temat, bo kryje się za nim mnóstwo fascynujących historii i anegdot. Po drugie, porcelana Białego Domu prezentowana jest w Muzeum Historii Amerykańskiej w Waszyngtonie a po trzecie, dlatego, że przeczytałam niedawno wspomnienia Nancy Reagan pt. My Turn : The Memories of Nancy Reagan. Była pierwsza dama poświęciła temu zagadnieniu cały wątek, gdyż porcelana Białego Domu a raczej jej zakup sprawiły, że prasa nie pozostawiła na żonie prezydenta Reagana suchej nitki.

porcelana białego domu
Porcelana zamówiona przez Nancy Reagan

Ale zacznijmy od początku   

Nancy Reagan pełniła rolę pierwszej damy Stanów Zjednoczonych w latach 1981-89. Nie była ulubienicą mediów. Krytykowano ją za stroje, zamiłowanie do luksusu, za zbyt duży wpływ na męża, za korzystanie z porad astrologa oraz wydatki.

„Ludzie chcą żeby Biały Dom wyglądał wspaniale, ale nie chcą by wiązało się to z jakimikolwiek kosztami” – napisała w swoich wspomnieniach, rozpoczynając historię o renowacji rezydencji prezydenta USA, zakupach i zmianach.

Podczas pierwszej państwowej kolacji, którą prezydent Reagan wydał na cześć Margaret Thatcher prasa doniosła, że na stołach pojawiły się talerze z różnych zestawów. Była to między innymi porcelana Białego Domu pochodząca jeszcze z czasów prezydenta Trumana i Roosevelta. Nancy Reagan napisała, że nie użyła tych zestawów dlatego, by upamiętnić wspomnianych prezydentów, ale dlatego, że brakowało porządnego kompletu na kilkaset osób.

Dlaczego porcelana Białego Domu to takie wielkie halo?

Po pierwsze jest delikatna i krucha czyli tłucze się. Po drugie – według Nancy Reagan – jest doskonałą pamiątką, a goście nie potrafią wyjść z Białego Domu bez suweniru, czyli zwyczajnie kradną talerzyki, małe filiżanki, to co da się przemycić i schować. Tak, dobrze czytasz, niektórzy ludzie zapraszani do Białego Domu na kolacje z prezydentem potrafią wynosić rzeczy ze stołów. W latach 30-tych XX wieku Eleanor Roosevelt kazała zamówić większe niż zwykle bazowe talerze, ponieważ goście wynosili je w kieszeniach i torebkach. Za czasów Kennedy’ch zrezygnowano z płóciennych serwetek, bo też znikały w ekspresowym tempie.

Dla Nancy Reagan nowa porcelana Białego Domu była koniecznością

Zamówiono więc zestaw na 220 osób. W sumie było to ponad 4300 naczyń, które kosztowały 209 tysięcy dolarów. Prasa w USA wpadła w furię z powodu wydatku. Sęk polegał na tym, że zakup nie został sfinansowany ze środków publicznych. Za porcelanę zapłaciła jedna z fundacji. Media nie przejęły się jednak wydanym oświadczeniem.

„Nie kupiłam porcelany! Ale dla prasy to był symbol mojej ekstrawagancji” – napisała rozgoryczona Nancy Reagan.

porcelana białego domuOd tamtego czasu nowe zestawy porcelany  zamawiane są przez kolejne administracje i nie budzą już emocji związanych z kosztami, gdyż nie są finansowane ze środków publicznych. Ostatni zamówiony komplet pochodzi z 2015 roku. To porcelana Białego Domu z czasów prezydenta Baracka Obamy. Kolor pojawiający się na naczyniach nazywa się Kailua Blue i pochodzi od nazwy hrabstwa na Hawajach, gdzie Obamowie spędzali Boże Narodzenia.

Zestaw dla jednej osoby składa się z 11 naczyń a cały komplet jest na 320 gości. Porcelana kosztowała około 367 tysięcy dolarów i można ją zobaczyć  w jednym z kredensów w Białym Domu. Miałam okazję zrobić kilka zdjęć, podczas oglądania dekoracji świątecznych w rezydencji prezydenta USA, o czym pisałam wcześniej na blogu (możesz zajrzeć do tego artykułu klikając w wytłuszczony tekst).

Czy na cześć polskiego prezydenta wydano kiedyś kolację w Waszyngtonie?

Tak, raz, w 2002 roku. Prezydent George W. Bush oraz pierwsza dama Laura Bush gościli w Białym Domu Aleksandra i Jolantę Kwaśniewskich. I zobacz, znalazłam w internecie menu z tej kolacji.

Ze zdjęcia wynika, że wykorzystano wówczas porcelanę Nancy Reagan (pewnie za sprawą kolorów białego i czerwonego). Więcej możesz zobaczyć tutaj.

Sporo historycznych naczyń prezentowanych jest w Muzeum Historii Amerykańskiej w Waszyngtonie. Porcelana Białego Domu jest częścią wystawy First Ladies, o której również pisałam na blogu. Podkreślałam to wówczas, podkreślę też teraz. Jeśli będziesz mieć okazję, zajrzyj do tego muzeum koniecznie (jest świetne i bezpłatne).

pocelana Białego Domu porcelana Białego Domu porcelana Białego Domu porcelana Białego Domu porcelana Białego Domu

Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie informacji od strony Ameryka i ja. Zgodę można wycofać w każdej chwili, a szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych znajdują się polityce prywatności.