shutdown, zamknięcie rządowych instytucji w USA

Tym razem napiszę Ci co kryje się za określeniem government shutdown, kogo ta sytuacja dotyka i w jaki sposób przekłada się na funkcjonowanie Waszyngtonu. Dowiesz się również czego może spodziewać się turysta odwiedzający stolicę USA w czasie, gdy obowiązuje shutdown.

Co to jest shutdown?

Government shutdown to w skrócie taki stan, w którym mamy do czynienia z brakiem porozumienia dotyczącego zapisów w ustawie budżetowej. Shutdown skutkuje częściowym wstrzymaniem działalności instytucji finansowanych z budżetu federalnego. Ustawę budżetową uchwala w USA kongres. Aby ustawa mogła wejść w życie musi dojść w tej sprawie do porozumienia pomiędzy kongresem a prezydentem. Jeśli nie ma porozumienia a co za tym idzie podpisu prezydenta pod dokumentem, rozpoczyna się government shutdown.

W tym miejscu chcę Cię uczulić na jedną rzecz. Na polskojęzycznych stronach można spotkać się z tłumaczeniem terminu  „government shutdown” jako „zamknięcie rządu”. Nie posługuj się nim. Nikt nie zamyka przecież rządu… Zamykane są instytucje finansowane z rządowego, federalnego budżetu.    

Rok fiskalny w Stanach Zjednoczonych

rozpoczyna się 1 października i trwa do 30 września kolejnego roku. Bywa, że kiedy zbliża się termin wejścia w życie nowej ustawy budżetowej a nie ma pełnej zgody co do wydatków na kolejny rok, podpisywane jest porozumienie tymczasowe. Dzięki temu kongres ma dodatkowe tygodnie na dogadanie się w spornych kwestiach. Tak też stało się pod koniec lata w 2018 roku. W sierpniu podpisano porozumienie krótkoterminowe, które gwarantowało do grudnia środki dla instytucji finansowanych z budżetu federalnego.

shutdown, zamknięcie rządowych instytucji w USA

Jaki jest powód obecnego shutdown?

Powodem są pieniądze na mur, który chce postawić na granicy amerykańsko-meksykańskiej prezydent USA. Donald Trump domaga się, by w ustawie znalazł się zapis gwarantujący pieniądze na ten cel. Szacunki mówią, że mur kosztowałby od 7 miliardów dolarów do kilkunastu. Partia demokratyczna, która ma obecnie większość w kongresie nie wyraża na to zgody.

Kogo dotyka shutdown?

Przede wszystkim ludzi zatrudnionych w rządowych instytucjach i agencjach. To w sumie ponad 800 tysięcy osób, które od 22 grudnia 2018, czyli od momentu rozpoczęcia shutdown nie otrzymują wynagrodzeń. Pracownicy federalni podzieleni są na dwie grupy : niezbędnych (essential)  oraz resztę (non-essential).

Niezbędni muszą pracować, mimo, że nie otrzymują wynagrodzeń (większość pracowników federalnych otrzymuje wynagrodzenia co dwa tygodnie). Reszta ma zakaz przychodzenia do pracy i również nie dostaje czeków (Amerykanie nadal posługują się czekami).  Do niezbędnych zaliczają się między innymi ludzie zatrudnienie w TSA (Transportation Security Administration) , czyli w służbie, która dba o bezpieczeństwo w transporcie. Agentów TSA spotykasz na amerykańskich lotniskach. Noszą ciemnoniebieskie koszule i sprawdzają dokumenty po odprawie oraz przeprowadzają kontrole bezpieczeństwa.

Niezbędni to również oficerowie imigracyjni, którzy pracują na lotniskach, kontrolerzy ruchu lotniczego, agenci Secret Service, pracownicy FBI, DEA (agencja do spraw walki z narkotykami), pracownicy Depratamentu Stanu plus kilka innych agencji. To w sumie 420 tys. osób.

Czy pracownicy federalni dostaną zaległe wypłaty?

Nie wszyscy. Zależy od formy zatrudnienia. Jeśli ktoś ma status pracownika federalnego (federal worker) to prawdopodobnie dostanie wyrównanie. Ale w agencjach rządowych, badawczych finansowanych z budżetu federalnego pracuje również mnóstwo ludzi na kontraktach. To tak zwani kontraktorzy. Są to ludzie wykonujący najczęściej tę samą pracę co pracownicy federalni, lecz ze względu na formę zatrudnienia nie otrzymują wszystkich benefitów i tracą najbardziej podczas shutdown. Oni zazwyczaj nie otrzymują wyrównania za przymusowe siedzenie w domu.

Czy niezbędni pracownicy, którzy muszą przychodzić do pracy buntują się?

Buntują. Według amerykańskich mediów co raz więcej pracowników tych grup przynosi do pracy zwolnienia lekarskie. Ma to być forma protestu. Jeśli będziesz lecieć do USA samolotem w okresie shutdown, to może okazać się, że postoisz dłużej w kolejce, ponieważ skutkiem tego buntu będzie ograniczona ilość stanowisk do odprawy.

Czy tylko zatrudnieni w agencjach rządowych tracą na shutdown?

Nie tylko. Tracą lokalne firmy, choćby restauracje i bary w Waszyngtonie. Pracownicy federalni nie chodzą już na lunche podczas przerw w pracy. Nikt nie trwoni pieniędzy. Nie zarabiają nianie opiekujące się dziećmi pracowników federalnych, ponieważ rodzice siedzą w domu i sami zajmują się dziećmi. Federalni ograniczają wydatki do minimum. Tracą więc wszyscy.

shutdown, zamknięcie rządowych instytucji w USA

W jaki sposób shutdown dotyka turystów odwiedzających Waszyngton?

Stolicę Stanów Zjednoczonych odwiedza rocznie ponad 20 milionów turystów, którzy wydają w Waszyngtonie na noclegi, żywność i atrakcje ponad 7,5 miliarda dolarów. Są więc bardzo istotni dla miasta. Shutdown oznacza dla turystów to, że nieczynne są słynne, darmowe muzea Instytutu Smithsona : czyli na przykład Muzeum Lotnictwa i Kosmosu, Muzeum Historii Afroamerykańskiej, Muzeum Historii Amerykańskiej, Muzeum Historii Naturalnej, Galeria Narodowa, Ogród Rzeźb a także waszyngtońskie zoo. Kamery, dzięki którym można na żywo podglądać zwierzęta w zoo, w tym ulubione przez Amerykanów pandy również wyłączono. Pracownicy zoo zapewniają jednak, że zwierzęta są karmione i nie pozostawiono ich bez opieki. 

Co z innymi atrakcjami?

Waszyngtońskie parki, nad którymi pieczę sprawuje National Park Service i które przyciągają rzesze turystów, ponieważ znajdują się w nich słynne pomniki, rzeźby i monumenty są dostępne, lecz w ograniczonym zakresie. Nie ma grupowych wycieczek, nieczynne są sklepiki z pamiątkami.

Problemem w bardzo czystym zawsze Waszyngtonie są góry śmieci piętrzące się przy koszach, ponieważ w wyniku shutdown sprzątanie jest ograniczone. Mieszkańcy organizują więc w czynie społecznym akcje sprzątania publicznych parków i skwerów. 

shutdown, zamknięcie rządowych instytucji w USA

Czy shutdown to tylko problem Waszyngtonu?

Nie tylko. Weźmy na przykład amerykańskie parki narodowe. Parki są zarządzane przez National Park Service, instytucję finansowaną z budżetu federalnego. Brak finansowania oznacza teoretycznie ich zamknięcie. Jednak obecnie władze instytucji zapowiedziały, że wykorzystają pieniądze z biletów wstępu na bieżącą działalność. Jest to – jak podkreśla się w USA – bezprecedensowy krok, ponieważ zwykle wpływy z wejściówek przeznaczane są na przyszłe projekty. Za czasów administracji Baracka Obamy oraz Billa Clintona parki narodowe były zamknięte w czasie shutdown.

Kiedy shutdown się skończy?

Jak tylko Donald Trump porozumie się z kongresem Stanów Zjednoczonych.

ps. Masz jakieś pytanie na temat shutdown? Swoje zdanie na ten temat? Daj mi znać poniżej w komentarzu.

Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie informacji od strony Ameryka i ja. Zgodę można wycofać w każdej chwili, a szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych znajdują się polityce prywatności.