U mnie w domu zawsze było tak: do śniadania herbatka, do kolacji herbatka, w międzyczasie herbatka. Dziś z resztą jest podobnie : do śniadania herbatka, do kolacji herbatka, w międzyczasie herbatka …
Lidia Krawczuk
Lidia Krawczuk
Mieszkam w Waszyngtonie od ponad 15 lat. Jestem dziennikarką radiową i autorką podcastu „Ameryka i ja”. Na blogu piszę o miejscach, które sama odwiedziłam, podpowiadam, jak zaplanować podróż do USA, oraz opowiadam o amerykańskiej codzienności z perspektywy życia w Stanach Zjednoczonych.
-
-
W radiu grają świąteczne piosenki w stylu Christmas Eve czy Christmas Time, Pan X siedzi za kółkiem a ja obok z laptopem na kolanach. Jest wieczór a my podobnie jak wielu …
-
W środę wyleci ze Seattle, w czwartek wyląduje na warszawskim Okęciu. Oczywiście jest nowiutki, pachnący, ma ładne fotele i fajne, spore ekrany zamontowane w siedzeniach, które umilą pasażerom podróż za pomocą …
-
Winnice kojarzą mi się głównie z południem Francji. Wiele lat temu byłam na wycieczce we francuskiej fabryce szampana. Niewiele jednak pamiętam. Ale na pewno to, że szampan był mocno schłodzony i …
-
Dziewczyna w bikini chłodziła sobie twarz i ciało spryskiwaczem do kwiatów. Pan, który też leżał na trawie, próbował wymusić ładną postawę na swoim psie. A mała spryciula, szara wiewiórka robiła co …
-
Kiedyś z wakacji przywoziłam sobie kubek. Na półce rosła więc latami moja kolekcja. Pierwszy był zdaje się z Pragi. Niestety przeleciały mi ze trzy kubki koło nosa, bo zanim zaczęłam je …
-
Może wstyd a może nie, ale wydawało mi się, że Eskimosi chodzą głównie w futrach i pomieszkują w igloo. Tu, w Anchorage, największym mieście Alaski, Eskimosi ubierają się jak wszyscy. Noszą …
-
Czy tu jest luksusowo? Na pierwszy rzut oka nie aż tak. Ot, położona w górach miejscowość. Bardzo czysta, zadbana, z ładnie przystrzyżoną gdzie trzeba trawą, z urokliwymi uliczkami, przy których znajdują …
-
Jeżeli ktoś mi powie, że po ulicach Aspen nie chodzą niedźwiedzie, to mu powiem: Nie gadaj. Chodzą! Jechaliśmy samochodem, gdy Pan X rzekł : – O co tu chodzi, o co …
-
-Wolałbym raczej, by nie wirowały tu moje gatki – rzekł Pan X, kiedy przechodziliśmy obok publicznej pralni z rzędami wielkich, stalowych automatów do prania. To było przy Manhattan Avenue na Brooklynie …
