Wodospad Niagara znajduje się w centrum dwóch miast. Zdjęcia, które zobaczysz w pierwszej kolejności, to fotografie powstałe podczas mojej ostatniej, grudniowej wyprawy nad wodospad. Na końcu pokażę Ci archiwalne fotografie pochodzące z wcześniejszych, jesiennych wycieczek, ponieważ Niagarę odwiedzałam kilka razy.
Wodospad Niagara
leży na granicy amerykańsko-kanadyjskiej i jest elementem krajobrazu dwóch miast, które nazywają się tak samo, czyli Niagara Falls (amerykańska wymowa to Na-ja-gra). Fakt, Kanadyjczycy mają o tyle lepiej, iż mogą spacerować wzdłuż całego wodospadu, widząc go na wprost. Po amerykańskiej stronie nie ma takiej możliwości, ponieważ na wodospad spogląda się pod kątem. Nie jest jednak prawdą, że nie warto jechać nad Niagarę, jeśli ma się w planach zobaczenie wodospadu tylko od amerykańskiej strony.
Obejrzałam go z każdej możliwej perspektywy, czyli z amerykańskiej platformy widokowej, od strony wody czyli płynąc statkiem, patrzyłam na niego spacerując alejką po stronie kanadyjskiej i muszę powiedzieć, że niezależnie od miejsca jest to po prostu przeżycie. Halo, mówimy tu o jednym z najbardziej rozpoznawalnych wodospadów na świecie. Naprawdę nie ma co wybrzydzać, że z jakiejś strony jest mniej atrakcyjnie.
Wodospad Niagara, co i gdzie widać
Jeżeli naszą bazą jest Niagara Falls w USA i chcemy zobaczyć wodospad od kanadyjskiej strony, to musimy przejść się pieszo przez Most Tęczowy (The Rainbow Bridge). Most widzisz na zdjęciu powyżej. Ale po amerykańskiej stronie też są trasy, dzięki którym można dotrzeć do kanadyjskiej części wodospadu, z tym, że – jak napisałam wyżej – ogląda się go z boku. I jeśli nie masz w planach przekraczania amerykańsko-kanadyjskiej granicy, to nic się nie stanie jeśli nie pójdziesz do Kanady. Możesz przecież skorzystać z platformy widokowej (ten zielony wielki słup), z której też bardzo ładnie widać kanadyjską część Niagary.
Z przekraczaniem granicy niedogodność polega na tym, iż przechodzi się normalną procedurę jak na granicy. Wiem, że nie każdy ma na to ochotę, więc nie każdy idzie przez most do Kanady. Nie znam przypadku, by kogoś nie wpuszczono z powrotem do Stanów, jeśli paszport jest w porządku i wiza też. Znam jednak ludzi, którzy zrezygnowali z pieszej wyprawy do Kanady, bo nie mieli ochoty na kolejną rozmowę z urzędnikiem imigracyjnym.
Z Waszyngtonu nad Niagarę jedzie się samochodem około ośmiu godzin. Z Nowego Jorku trochę krócej i z obu miast są wycieczki autokarowe nad wodospad. Warto tak zorganizować wyprawę, by być nad wodospadem w ciągu dnia i wieczorem. O zmroku wodospad jest bowiem podświetlany i robi naprawdę niezłe wrażenie.
A poniżej kilka zdjęć od kuchni, czyli z turystami w tle oraz fotografia, którą zrobiłam z okna w hotelu (13 piętro).
I teraz dwa archiwalne zdjęcia. Pierwsze Niagara z mostu, którym pieszo idzie się na kanadyjską stronę. Druga fotografia to wodospad widziany z amerykańskiej perspektywy.
A na koniec mam dla Ciebie jeszcze wersję video.
Bardzo bym chciała go kiedyś zobaczyć 😉 pięknie…
Cóż mogę powiedzieć, polecam!
Nie ma dyskusji, znakomity tekst, świetne zdjęcia. Życzę Autorko wspaniałych świąt Bożego Narodzenia i najlepszego Nowego 2018 roku. Zdrowia, zdrowia … Pozdrawiam.
Dziękuję za miłe słowa. Również Wesołych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku! A zdrowie, tak, tak 😉