Myślałam, że pogodzenie pracy z opieką nad niemowlakiem i prowadzeniem bloga jakoś mi wyjdzie. Ale im niemowlak jest starszy i domaga się większej uwagi, tym mniej mam czasu na pisanie:)
Dziś mam dla Was trochę zdjęć z Waszyngtonu, zrobionych przy okazji ostatniego spaceru. W stolicy USA zakwitły w końcu japońskie wiśnie. W tym roku później niż zwykle, bo zima była długa i mroźna.

ja ze sprawcą zamieszania:)

 

Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie informacji od strony Ameryka i ja. Zgodę można wycofać w każdej chwili, a szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych znajdują się polityce prywatności.