Kumulacja w Powerball

Jeżeli trafię na loterii 300 milionów dolarów, to część rozdam przyjaciołom a wy dostaniecie 10 milionów – rzekł niedawno znajomy. Bardzo ucieszyła nas ta deklaracja ( (Pana X i mnie), ponieważ dodatkowy „grosz” zawsze się przyda. Po chwili jednak, żeby nie było tak pięknie, znajomy dodał : Ale pod jednym warunkiem!

Warunek zbił mnie nieco z tropu, bo myślałam, że 10 baniek spadnie za darmo. Istniała jednak nadzieja, iż nie będzie to obwarowane haczykami i pułapkami, ponieważ znajomy nie jest PRAWNIKIEM. „Każdy, kto trafi na listę do wypłaty, dostanie forsę, jeśli podpisze cyrograf. Znajdzie się w nim zapis, że obdarowani muszą imprezować ze mną wtedy, gdy ja mam na to ochotę. Czyli ja dzwonię i mówię, jutro spotykamy się na nartach w Aspen, to wy wsiadacie do samolotu i następnego dnia widzimy się w kurorcie” – sprecyzował znajomy, który ma nam dać 10 baniek.
-Masz jak w banku – odparłam natychmiast, widząc to w wyobraźni, jak pakuję pośpiesznie walizkę.

Wizja nart w Aspen spodobała mi się od razu, bo raz – w Aspen jeszcze nie byłam, dwa – narty to moja wielka miłość . Mogę mieć tylko nadzieję, że znajomy nie chciałby włóczyć się non stop po klubach (to by było raczej uciążliwe).

Na wszelki wypadek jednak, gdyby znajomy się rozmyślił i nie odpalił nam doli, Pan X poszedł zagrać. Zainwestował kilka dolarów ( po dwa za zakład) w nadziei, że sam zgarnie 350 milionów zielonych (niezła kumulacja). Nic jednak nie wygrał, mimo, że JUŻ ZAPLANOWAŁ, iż kupuje dom w Aplach oraz apartament na Manhattanie.

Ostatnio w telewizji pokazywali film pt. Artur, o rozkapryszonym miliarderze z Nowego Jorku. Niestety nie byłam w stanie obejrzeć do końca, ponieważ Russell Brand działał mi na nerwy. W każdym razie dotrwałam do momentu, gdy Artur (Brand) leżał na podłodze największej stacji kolejowej na świecie, Grand Central Terminal w Nowym Jorku i podziwiał sufit. Tak mi się spodobało, że obiecałam sobie, że jeśli tylko dostanę te 10 milionów, to też się tam położę;)

****

Grand Central Terminal w Nowym Jorku. W przewodnikach piszą, że to jedna z największych atrakcji Manhattanu i że rocznie terminal odwiedza ponad 21,5 miliona osób. Jak byłam ostatnio, nikt nie okupował podłogi;)