Yellowstone. Część pierwsza

Moje wrażania dotyczące Parku Narodowego Yellowstone postanowiłam podzielić na trzy części. Na pierwszy ogień idzie krajobraz. Ale zanim zaprezentuję krajobraz, kilka ogólnych spostrzeżeń.

Na zwiedzenie parku potrzeba co najmniej trzech dni. Wyprawa na jeden dzień nie ma zupełnie sensu. Teren jest gigantyczny i po informacje ogólne odsyłam jak zwykle do Wikipedii. Każdego dnia Pan X i ja przemierzaliśmy samochodem dziesiątki kilometrów. Podróż rozpoczynała się rano a kończyła po zapadnięciu zmroku.

Przykład parku w Yellowstone pokazuje, że czasem warto zaufać człowiekowi. Że nie trzeba od razu myśleć, iż człowiek zniszczy przyrodę, zaśmieci las a zwierzętom zrobi krzywdę. Że zbudowanie na  terenie parkowym setek kilometrów równych jak stół dróg, nikomu nie szkodzi. Że zwierzętom te drogi, po których przemieszczają się każdego dnia tysiące aut, w niczym nie wadzą. I wreszcie, że człowiek może po tych drogach jeździć stosując się do obowiązujących znaków bez brawury i szaleństwa. Czyli, że potrafi się zachować.

Park Yellowstone to z jednej strony dzika natura, gdzie właściwie nie ma dostępu do internetu i nie działają telefony (dostęp do sieci jest w kilku punktach, ale trzeba przyznać, że dość kiepski). Z drugiej strony, Yellowstone to doskonale zorganizowana machina z tym wszystkim, czego potrzeba turystom czyli z kempingami, hotelami, polami namiotowymi, barami, sklepami z najpotrzebniejszymi artykułami i pamiątkami, stacjami benzynowymi a nawet pocztą, nie wspominając o punktach medycznych, toaletach czy warsztatach samochodowych.

Wjazd na teren parku kosztuje 25 dolarów. Bilet jest ważny przez siedem dni. Uważam, że to naprawdę mało, biorąc pod uwagę fakt, że można sobie wjeżdżać i wyjeżdżać przez tydzień, niezależnie od tego ile osób jest w samochodzie. Dodatkowo bilet obowiązuje też w sąsiednim parku Grand Teton. Przy wjeździe do Yellowstone dostaje się mapę z drogami, na której zaznaczone są też wszystkie atrakcje. Oprócz tego w pakiecie jest gazeta z informacjami dotyczącymi m.in. obowiązującej prędkości (45 mil na godzinę/ 72 km) oraz tego, jaka jest minimalna i bezpieczna odległość, z której należy obserwować zwierzęta. Szczególny nacisk kładziony jest tu niedźwiedzie. Te ostrzeżenia nie biorą się znikąd. Niektórzy ludzie w pogoni za zdjęciem zachowują się naprawdę nierozsądnie a nawet głupio, ale o tym napiszę w następnym poście przy okazji wpisu o zwierzętach. Ostatni tekst będzie dotyczył gejzerów.

Teraz czas na zdjęcia z krajobrazem. Przed Wami Yellowstone. Enjoy!

Podziel się
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on Pinterest

Comments (4)

rolu

Sie 05, 2012 at 3:20 PM

Jakbym oglądał Into The Wild:) Pięknie. Yellowstone jest na mojej bardzo długiej liście rzeczy do zobaczenia "własnoocznie":)

Reply

Lee

Sie 06, 2012 at 1:27 AM

Zdecydowanie warto dążyć do zrealizowania tego planu;)

Reply

leszek

Sie 05, 2012 at 11:19 AM

Wspaniałe zdjęcia, dziękuję i życzę dalszych miłych przygód.

Reply

Lee

Sie 06, 2012 at 1:28 AM

Dziękuję Leszku jak zwykle za dobre słowo.

Reply

Leave a comment