Biedronka w Nowym Jorku

Nie mogę powiedzieć żeby Greenpoint był moją ulubioną częścią Nowego Jorku. Bywam tam tylko po to, by zajrzeć do sklepów z polską żywnością. Nie da się bowiem żyć w Stanach bez polskiego majonezu, polskich ogórków konserwowych czy kiszonych, twarogu, wędlin, słodyczy i jeszcze kilku innych rzeczy (Pan X dorzuciłby natychmiast kabanosy, kiełbasę i wodę Żywiec o smaku cytrynowym). W polskim sklepie pod Waszyngtonem zdzierstwo jest straszne. Człowiek nie ma jednak wyboru, więc płaci i cierpi. Na Greenpoincie jest zdecydowanie taniej, więc korzystam z okazji, jeśli tylko mogę.


Polskie sklepy – jak to w biznesie bywa – radzą sobie raz lepiej, raz gorzej. Jedne prosperują, drugie plajtują. Jakiś czas temu zwinęła się z Greenpointu “żabka”, która działała przy Manhattan Avenue. Po sklepie został szyld z charakterystyczną ropuchą (może bardziej pasowałoby napisać ropuszką). W każdym razie “Biedronka”, która znajduje się na tej samej ulicy, kilkanaście, no może kilkadziesiąt kroków dalej, trzyma rękę na pulsie;)

 

Podziel się
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on Pinterest

Dodaj komentarz

13 komentarzy do "Biedronka w Nowym Jorku"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonimowy
Gość
Zapewniam was ze da sie zyc bez polskiego jedzenia. Jest to kwestia przyzwyczajenia, wspomnien z mlodosci itp.Jednak teraz jak odwiedzam PL to szukam swego jedzenia i gloduje. Brzmi moze absurdalnie ale smak sie zmienia po 26 ciu latach w USA. Nabywa sie nowy (acquired taste) , Nie umiem zyc bez tropikalnych owocow, salatek , uwielbiam oryginalne wietnamskie czy pare potraw z meksykanskiego, Srodziemńomorskie, sushi i in. Polski kotlet schbowy jest juz niestrawialny.Na Hawajach maja papke zwana poi. Jest to niejadalne dla wiekszosci przybyszow. Jednak jak juz sie dostosuja i nabeda smak dla tego paskudztwa ( jeszcze nie nabylam tego smaku)… Czytaj więcej »
Unknown
Gość

Słusznie. Słoma w butach i hawajski smak.

Anonimowy
Gość

Chyba ten genetycznie zmodyfikowany kicz i pestycydy Wam te smaki poprzestawial…"acquired taste"? Dzieki Bogu Europa od tego swinstwa ucieka.

Anonimowy
Gość

A próbowała Pani sama zrobić majonez? Jest jeszcze lepszy niż kupny 🙂 Ola

Lee
Gość

Zgadzam się, że w Stanach są szerokie możliwości jeśli chodzi o kuchnie świata. Ale ja ciągle lubię zrobić sobie klasyczną sałatkę jarzynową, do tego jednak MUSI być polski majonez. Poza tym właśnie w Stanach mam czasem ochotę na schabowego z buraczkami;)

Anonimowy
Gość

A probowaliscie robic zakupy w polskich sklepach w Baltimore? Wiem, ze sporo osob przyjezdza tu z Waszyngtonu 🙂

Lee
Gość

Tak, jednak to z Waszyngtonu prawie godzina drogi…

rolu
Gość

Wszyscy jesteśmy drużyną narodową;)

Jestem Edgar
Gość

A piwo też takie tanie?

Lee
Gość

W Polsce tańsze;)

Anonimowy
Gość

No proszę, Biedronka !! :)Jak swojsko! Ciekawe czy te same produkty?

Lee
Gość

No są te wszystkie Winiary, Knorry, Wedle i inne znane marki. Biedronka ma zdaje się w sklepach w Polsce produkty z własnej, taniej marki ale tutaj tego raczej nie sprzedają.

Two Bored Men
Gość

No proszę jak miło 🙂

wpDiscuz